Elo :D
U mnie dużo się pozmieniało , niestety na gorsze .... ;< Pirat nie jest już moim koniem do jazdy ;( Tyle było planów , a tu co ? Kicha ! ;< Więc już mam nauczkę : Nie będę przywiązywać się do koni ani nic z nimi planować na dłuższą metę. Bo takie rozczarowania cholernie bolą , bez kitu nie polecam nikomu.
Dostałam oczywiście innego konia , z którym chyba się nigdy nie dogadam - Elita. Możecie wierzyć lub nie ale prób już było kilka i wszystkie zakończone niepowodzeniem. To się chyba nigdy nie zmieni, trudno.
Ale dzisiaj chodziła kobyłka nawet , nawet. Nie brykała , nie zleciałam , nie ma po naszej jeździe ofiar w ludziach - to najważniejsze.
A w życiu poza stajnią ? Na razie się izoluje. Na dobre mi wyjdzie , tak myślę. A wgl staram się nie myśleć o tym. Tylko konie i konie i zero myślenia o innych rzeczach. Czy dobrze robię chowając się w stajni ? Pojęcia nie mam , czas pokaże.
W piątek też będę odreagowywać w Pobierowie z Claw i innymi :* Będzie fajnie , musi ! I też nie będę o niczym myśleć , tylko będę się cieszyć że Claw przyjęli do szkoły ! :* Fajnie mieć taką zdolniachę za siostrę <3 W piątek też raczej więzy krwi robimy , aaa doczekać się nie mogę !
Jak pomyślałam o tej imprezie to się ucieszyłam. Teraz to u mnie rzadkość. Ciekawe ile czasu będę się tak męczyć. Nie mam już siły , a decyzja jeszcze nie podjęta , oboje żyjemy w niepewności. Aż śmiać mi się chce z naszych wspólnych planów. Smutno też trochę ,że się rozpadło ,ale może jeszcze da się to uratować, oby! Trzymajcie za nas kciukasy , aby nam się znowu ułożyło- i kolejna nauczka żeby niczego nie planować tylko żyć z dnia na dzień . Kiedyś taka byłam a teraz !? Nie poznaje sama siebie.
Chcę żeby już wszystko było wiadome , chce znowu być szczęśliwa , bo jak nawet się nie uda to będę szczęśliwa i nie będę musiała żyć w niepewności , a to strasznie wykańcza , nie mam już siły.
Pozdrawiam !
Na zdjęciach Elita - mój nowy koń na wakacje
